jeśli wydaje ci się, że kochasz jakąś dziedzinę nauki, idź na studia związane bezpośrednio z nią, a wtedy juz po kilku miesiącach wyjdzie na jaw, czy miałeś racje, że wydawało ci się że ją kochasz a tak naprawde nienawidzisz jej, czy też miłośc ta rozpali się pieknym, namiętnym płomieniem.
u mnie niestety ma chyba miejsce sytuacja #1.
Co gorsza, zaczynam zauważac u siebie zaczątki dziwactwa (ale tego negatywnego), takie chociażby jak opowiadanie dowipów pseudo naukowych, z których śmieją sie tylko ludzie równie pokrzywdzeni przez los jak ja.
Generalnie nie jest wesoło. Nie żebym sie jakoś specjalnie tym wszystkim przejmował, ale jakos tak, nie podoba mi sie to...
klikmyslalem, że to jest zabawne... dopoki sie nie przekonałem, że to wcale nie jest zabawne, tylko tragicznie rzeczywiste... : (